| |
PYTANIE O WŁADZĘ:
Prącie Jesuza
poprowadziło go wprost do świątyni, w której dzień wcześniej
zrobił borute. Wszedł do nieco spróchniałej ambony i zaczął
filozofować, a czarnoskórzy niewolnicy sprzątający szczątki
tego, co zniszczył Jesuz - słuchali Go i popadali w euforię.
Wnet przystąpili do Niego arcyskurwysyni – Ci, których nazwał
pryszczatymi zjebami
i zapytali: „Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę
władzę?” Jesuz uśmiechną się
i odpowiedział im: „Ja też zadam wam jedno pytanie! Jeśli
odpowiecie Mi na nie i Ja powiem wam, jakim prawem to czynie.
Jakie to zwierze; rano chodzi na czterech łapach, popołudniu na
dwóch a w nocy na trzech?” Oni zastanowili się między sobą
i odpowiedzieli: „To proste jak chuj! To zwierze to człowiek!
Taka metafora ten, że ten tego, aczkolwiek, ponieważ bo i
przecież!” On, rzekł: „Nie! To pająk, którego męczyłem
cały dzień! Rano miał 4 nogi! Popołudniu oderwałem mu dwie! A w
nocy dałem mu samiczkę i trzecią nogą był kutas!”
PRZYPOWIEŚĆ O DWÓCH SYNACH:
Arcyskurwysyni odeszli, a Jesuz kontynuował kazanie z ambony:
„Co myślicie czarne małpki moje? Pewien biały człowiek miał
dwóch białych synów! Zwrócił się do pierwszego i rzekł:
„Nierobie pierdolony! Goń mnie robić do winnicy!” Ten
odpowiedział: „Idę, ojcze!” lecz zamiast pracować poszedł
uprawiać alkoholizm, narkomanię i przemoc. Gdy zwrócił się do
drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę! Wolę coś
nadziać na kij” Później jednak opamiętał się i poszedł pracować.
Któryż z tych dwóch białych spełnił wole ojca lepiej?” Mówią
Mu: „Ten drugi” Wtedy Jesuz zbulwersował się i rzekł do
nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Cwele i arcyskurwysyni wchodzą
przed wami do kurestwa niebieskiego! Jesteście małpy i nic nie
wiecie! Na drzewa spierdalać, a nie udawać ludzi! Albowiem
grzmotami będzie w was pizgać Ojciec mój, bo kłamstwa i obłudę
siejecie!” Jesuz tupiąc nogą naruszył starą drewnianą
konstrukcję ambony i wpadł wraz z nią na zgromadzonych pod Nim
niewolników, miażdżąc ich i zabijając wszystkich, dodał:
„O! I dobrze! Nie będzie małpa… kurwa zresztą! Chuj z nimi!”
PRZYPOWIEŚĆ O
PRZEWROTNYCH ROLNIKACH:
Jesuz wyszedł
przed świątynię i zaczął wrzeszczeć: „Posłuchajcie mnie! Był
pewien gospodarz! Który założył winnicę! Otoczył ją murem i
wilczymi dołami, wykopał w niej wielka dziurę na zwłoki,
zbudował komory gazowe i wieże uzbrojone w moździerz, aby
powybijać takich jak wy! Brudasów i Śmierdzieli, którym tylko
łapy świerzbią, aby winko podpierdolić! Oddał winiarnię w
dzierżawę rolnikom i wyjechał w pizdu! Ale rolnicy nie chcieli
pracować, więc jednego obili, drugiego zgwałcili, trzeciego
zabili, czwartego ukamieniowali a piąty popełnił samobójstwo.
Gospodarz wrócił i zatrudnił nowych, lecz
i z nimi tak samo się stało....... A zresztą nie chce mi się
pierdolić do pustego placu!”
I odszedł stamtąd.
|
|
|