ROZDZIAŁ XXIV
 
  UROCZYSTY WJAZD DO JAROZELIMY:

         Wtem przybyli do Jarozelimy i przyszli do Betfucke na Górze Oliwnej, wtedy Jesuz posłał dwóch swoich fanów i rzekł im: „Idźcie do wsi, która jest przed wami, prosto i za obornikiem trzy chuje w bok, a znajdziecie oślicę uwiązaną i źrebię z nią. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie! Bom ja głody jak rosiczka, lecz much wpierdalał nie będę. A gdyby, kto co mówił, powiecie: Że mam ich w dziurce od chuja i niech liżą fiuta.” Stało się to, żeby spełniło się słowo Proroka z guzem mózgu i zaawansowaną schizofrenią: „Oto Król twój przychodzi do Ciebie ładny, siedzący na osiołku, źrebięciu czy jakimś innym potworze, zsiada z niego i zaczyna go wpierdalać na surowo.”

Fani poszli i uczynili, jak im Jesuz polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię, a On usiadł na nich i zaczął się w nie wgryzać jak żuk w gówno. Oślica zaczęła rzucać się i biec w niewiadomym kierunku. A ogromne tłumy fanów, które go okrążały, wołały głośno: „Hosanna na wysokościach chuja!” Gdy wjechał na mocnej piździe do Jarozelimy, poruszyło się całe miasto, ludzie pytali: „Kto to jest?” tłumy odpowiadały: „To jest Jesuz! A gdzie jest On, tam jest kurwa biba!” I zaczęły się huczne śpiewy, libacje alkoholowe, sadystyczny seks każdego z każdym, brat z bratem, syn z Ojcem, córka z Matką.



JESUZ W ŚWIĄTYNI:

         A Jesuz wszedł do świątyni i zaczął rozpierdalać wszystko dookoła, obił wszystkich sprzedających swoje cnoty i kupujących nieletnie prostytutki, poprzetrącam im grzbiety i łamał nimi stoły zmieniające pieniądze oraz ławki tych, którzy na miejscu się oddawali innym. I rzekł do nich: „Co jest kurwa?! Mój dom ma być domem modlitwy wy skurwysyny! A wy czynicie z niego jaskinie kurestwa i bandyctwa!” Wtem podeszli do niego Arcyskurwysyni i uczeni w Piździe – widząc zniszczenia, które uczynił, i słysząc jego słowa – oburzyli się i rzekli do Niego: „Gówno kurwo! Tyś jest największy skurwysyn! Każdy tu obrabiał Twojej Matce! A kurestwo to Ty czynisz! Albowiem trwale dochodzą do nas biadolenia, co wyprawiasz, gdy masz ochoczość! I tyś również jesteś tu największy bandyta! Patrz coś kurwa narobił?!” A Jesuz im odpowiedział: „Gówno to mam w dupie pryszczaty zjebie!” I z tym ich zostawił, wyszedł poza miasto do Bretanii i tam zanocował u pewnej niewiasty, dla której wizyta Jesuza, sprawiła, iż nic już nie było takie same.

Wracając rano do miasta, uczuł głód narkotykowy. A widząc wielką polanę, podszedł ku niej, mając nadzieje, że znajdzie maki, które przerobi na opium. Lecz nic nie znalazł oprócz wołowych ekskrementów i chabazi. I rzekł do fanów: „Niechże już nigdy nie zobaczę tej polany!” I polana stanęła w ogniu. Fani, gdy skończyli podpalać pole, pytali ze zdumieniem: „Dlaczego je podpaliliśmy?” Jesuz nic nie odpowiedział, odwrócił się i szedł w kierunku, jaki wskazywało mu prącie.
 
< WSTECZ  |  SPIS TREŚCI  |  DALEJ >
Nowy Testament online, Jezus Chrystus Zbawiciel, Król, Pan Świata i Łowca Wampirów. Parodia Biblii wg. RSh.
Wszystkie prawa zastrzeżone. RSh [
iRSh.pl / rsh@irsh.pl]