ROZDZIAŁ XXVI
 
  OSTRZEŻENIE PRZED UCZONYMI W PIŚMIE:

         Zainteresowanie Jesuzem rosło, a wraz z popularnością rosła również agresja przeciwko Niemu, cała Jarozelima balansowała na granicy amoku z furią. Jesuz wraz
z całą swoją procesją fanów, wtargnął na plac główny miasta i przemówił do tłumów tymi słowami: „W świątyni Mojżesza zalęgło się kurestwo! Każą opierdalać Wam gały tak wielkie i nieczyste, aż sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają
w tym celu, żeby się ludziom pokazać, jacy to z nich rubensowscy. Golą sobie nogi, zapuszczają pejsy i wydłużają frędzle, aby im zwisały z pod płaszczów! Chcą by ludzie im zazdrościli i nazywali ich Słodkimi Misiaczkami! Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Misiaczkami, albowiem jeden jest wasz Przywódca, a wy wszyscy pomiotami jesteście.
Nie chciejcie również, żeby was nazywano Mistrzami, bo jesteście w gównie maczani
i jeden jest tylko wasz Mistrz, Jesuz! Kto się wywyższa, będzie poniżony, ścięty
i w przepaść rzucony! A kto się poniża, będzie miał z górki! Bo poniżenie już ma za sobą
i tylko gilotyna go czeka…”



BIADA OBŁUDNIKOM
:

         Wtem ajenci Jarozelimy zaczęli się puszyć i wykrzykiwać slogany: „Wypierdalać stąd chuje!! CH.W.D.J!!” oraz „Biada Jesuzowi - staremu chujowi!!” atmosfera robiła się coraz bardziej nerwowa. Jesuz wdrapał się na najwyższe drzewo i krzyczał: „Biada wam, wy debile i idioci, obłudnicy. Mam was w dupie!! Możecie mnie cmoknąć w pompkę miłości!! Pyski wasze paskudniejsze od chuja mego!!” Oburzeni mieszkańcy Jarozelimy zaczęli rzucać w Jesuza kamieniami, kotami, dziećmi i wszystkim co latało, skandowali jeszcze głośniej swoje hasła: „Matke szmate masz i zjebaną twarz!” Wybuchły zamieszki między Fanami Jesuza a tubylcami. Jesuz krzyczał dalej: „Biada wam skurwysyny! Głupie
i ślepe patałachy, parobki czarnych pedałów! Spotka was sroga kara, będziecie kwękać
z bólu jak rżnięta locha!”
Nad placem wzbijały się tumany kurzu, piachu i śliny, ciężko było cokolwiek zobaczyć. Nagle coś złapało Jesuza za nogę i pociągnęło w dół,
był to Tur, zwany Loczkiem - wielki i brzydki z twarzą tak straszną, że aż żal, który rzekł do Jesuza: „Mam Cie Ty śmierdzący, brodaty skurwysynu! Teraz przepcham ci szparkę!”
i zaczął zdzierać z niego odzienie. Jesuz, iż nagi czuł się pewniej, zamachnął się prąciem
i znokautował Tura, poczym z powrotem wdrapał się na drzewo i rzekł: „Jaruzelem! Jaruzelem! Ty zabijasz proroków i kamieniujesz tych, którzy do ciebie są posłani! Ile razy chciałem zgwałcić twoje dzieci jak ptak już był twardy, a wy nie chcieliście! Oto wasz dom zostanie pusty! Albowiem powiadam wam: Wszystkich was rozpierdole, jak tam zaraz zejdę!” I zszedł. Uczynił to co powiedział i odszedł  stamtąd. Podążając z fanami ciasnymi uliczkami Jarozelimy, spotkał starego Kapłana i zapytał go: „Gdzie podążasz garbaty pierdzielu? Wyszorowałeś dupkę? Lubisz brutalny seks?” Duchowny zarumienił się,
złożył nóżki jak cnotka i z uśmiecham na twarzy odpowiedział: „Tak”. Jesuz zabrał go w kąt
i wykonał z fanami zbiorową orgię, poczym ruszył dalej, podążając w kolejne zatłoczone miejsce w Jarozelimie, aby dokonać kolejnej masakry.
 
< WSTECZ  |  SPIS TREŚCI  |  DALEJ >
Nowy Testament online, Jezus Chrystus Zbawiciel, Król, Pan Świata i Łowca Wampirów. Parodia Biblii wg. RSh.
Wszystkie prawa zastrzeżone. RSh [
iRSh.pl / rsh@irsh.pl]